"Mam dosyć!" -krzyknęła w stronę zamkniętych przez mamę drzwi. "Nie obchodzi mnie to! Siadaj do nauki!". "No tak, oczywiście jak zawsze nici z treningu" pomyślała, mimo, że na dworze świeciło słońce; było piękne czerwcowe popołudnie. Zaraz złapała za telefon i zadzwoniła do trenerki. "Wybacz, dzisiaj znów muszę odwołać naszą jazdę. Przepraszam i do zobaczenia" powiedziała do automatycznej sekretarki. Domyśliła się, że Dorota zajmuje się swoim Celbesem, a potem zamierzała jechać do Good Looka i Aśki. Napisała tylko SMS do Andrzeja - kolegi ze stajni z prośbą, by wsiadł na jej ogiera. Posłusznie usiadła przy biurku z książką, ale wcale jej nie czytała. Cały czas spoglądała na zdjęcie oprawione w pomarańczową ramkę w kwiaty. Widniał na nim jej ukochany Good Look; ciemno kasztanowaty hanowerski ogier z szeroką łysiną na czole i czterema wysokimi skarpetkami. Na nim siedziała ona - razem oczekiwali na swój przejazd w pierwszych ujeżdżeniowych zawodach cztery lata temu. Nie było to jedyne zdjęcie jakie posiadała. W pokoju wisiało ich pełno; na ścianach, tablicach korkowych, w ramkach. Asia zawsze marzyła, żeby startować w wysokich konkursach ujeżdżenia, w tym celu trenowała z Dorotą, która startowała już od dawna pomimo młodego wieku. Asia często kłuciła się z rodzicami, właśnie o konie i naukę, zawsze chciała postawić na swoim. Oprócz koni kochała również koty, miała w domu Manię, łaciatą kotkę znalezioną 2 lata wcześniej w stajni, do której bardzo się przywiązała. Jej poprzedni kot, ukochany Dudek wpadł pod samochów, od tamtej pory Asia pilnowała swoich zwierząt jak oka w głowie. Dla Mani zbudowała razem z nie żyjącym już tatą specjalny kojec w ogrodzie by ta nie uciekła na ulicę. Bardzo bała się śmierci. Ze względu na tatę, który umarł na raka. Mieszkała z ojczymem, który bardzo ją kochał i starał się robić wszystko dla jej pasji. To właśnie on sponsorował jej zawody i treningi, no i utrzymanie konia. Good Look'a dostała również od niego rok temu, ale jeździła na nim od przeszło pięciu lat.
***
No, muszę kończyć, bo jutro szkoła, ale postaram się dopisać co nieco :-). Nowe opowiadanie powstało dnia:2005-05-18 i godziny: 22:27:17skomentuj (2)